piątek, 19 lutego 2016

Cześć wszystkim. Tym razem także umilę wam czytanie moimi zdjęciami, bo jeszcze mi kilka zostało i szkoda żeby nie wykorzystać tego, bo z nimi post przyjemniej się czyta.


 Pierwszy tydzień ferii mija mi dość ciekawie. Robię remont mojego pokoju więc cztery dni były zajmujące i męczące (bolą mnie plecy od noszenia, schylania się i stania). Ściany już są pomalowane więc teraz trzeba tylko wykończyć pokój (to brzmi groźnie). Zmienię parapet, kupie tapetę na część ściany i listwy do oklejenia drzwi szafy.


Powiem wam taką dziwną rzecz, że jak mam coś sfotografować to wole robić zdjęcia śmietnikom niż kwiatkom. Może dlatego, że wszystko co śliczne i czyste jest już zbyt oklepane... ale moje zdjęcia i tak są banalne a tego drzewa to już na pewno, bo mnóstwo już takich widziałam ale i tak cyknęłam...
To tyle, trzymajcie się :)

poniedziałek, 8 lutego 2016

Cześć wam. W sobote byłam na weselu mojej siostry i robiłam na nim zdjęcia wypożyczonym aparatem. Wyszły tak sobie, bo znam się jeszcze dobrze na tym jak ustawiać czas naświetlania itp. w dodatku jestem początkująca więc myśle, że wielu z was zrobiłoby takie jak ja a może i lepsze zdjęcia. Najważniejsze jednak było dla mnie aby rodzina zobaczyła swoje twarze a w dodatku obejrzeli te zdjęcia już w niedzielę więc szybciutko :) Później stwierdziłam, że na dworze na pewno będą lepsze warunki bo naturalne światło, więc poszłam sobie po południu i zrobiłam kilka zdjęć super profesjonalnych.

subtelny akcent butelki

kałuża akurat jest dobra
phii amatorka... spadamy 

to jest spoko


ptaki wyglądają jak narysowane na paint'cie ale to ich wina nie moja serio, nie potrafią pozować


tyle jemioły, biedne drzewo
 

Głupio się czułam idąc z aparatem, bo wydaje mi się, że to wyglądało tak jakbym wyszła tylko po to żeby się nim pochwalić a w dodatku robiłam zdjęcia płotu, zebry, trawy czyli bardzo amatorskie. Mam nadzieje, że się ze mnie bardzo nie śmialiście, zdjęcia nie są dobre ale na pewno post jest od razu ciekawszy i dynamiczniejszy.No i jak już się naucze i będę super fotografem to będziecie mieli porównanie. Trzymajcie się pa.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Witajcie. Zauważyliście może zmianę wyglądu ? Tło zrobiłam dzisiaj na lekcji, jest bardzo proste ale może następnym razem będę miała lepszy pomysł a co najważniejsze nie będę taka zmęczona jak dzisiaj. U mnie wszystko w porządku, emocje raczej stabilne, zdrowie w sumie nie bardzo bo musze zaliczyć kilka wizyt u lekarzy ale mam nadzieję, że skończy się to w czasie ferii (pewnie się nie skończy ale co tam). Właśnie sobie siedzę jako jedyna nieśpiąca, jest 21:40 no i tak jak mam czas i spokój to pisze posta. Mam nadzieje, że u was oceny są przyzwoite, ja mam średnią 4.21... super czy słabo, nie wiem jak uważacie, ja nie narzekałabym na troche wyższą ale jak popracuje to może mi sie uda :) No czo tam jeszcze, chyba nic nie mam wam już do napisania. Trzymajcie się !

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Lubie syrop klonowy 

Cześć, witajcie. Nie odzywałam się jakiś czas i zastanawiam się jak to zrobić aby dodawać posty przynajmniej raz w tygodniu bo tak bym chciała ale ja nawet nie mam tyle pomysłów ! U mnie wszystko w porządku, oceny są zadowalające i chyba najlepsze jakie kiedykolwiek miałam, co jest dziwne bo jestem w 1 liceum i powinnam prędzej się nie wyrabiać z nauką niż robić postępy. Odrobiłam właśnie przed chwilą prace domową z historii i nie lubię tego rodzaju prac w których muszę szukać informacji w internecie.
 Jakie macie plany na ferie ? Mam nadzieje, że ambitne i jak najlepiej wykorzystacie ten czas a co najważniejsze nie spędzicie go przed różnego rodzaju ekranami. Ja zamierzam ograniczyć tę przyjemność ponieważ bardzo denerwuje mnie ile te ,,wysysacze mózgu" zabierają mi czasu a ferie to aż i tylko 2 tygodnie więc chce się nimi w pełni nacieszyć. Im więcej planów zrobicie sobie na ferie tym więcej uda wam się zdziałać, przynajmniej u mnie się to sprawdza.
Ostatnio, może zauważyliście, mam problemy z wyglądem bloga a mianowicie wygląda on beznadziejnie. Mam nadzieje, że w końcu uda mi się stworzyć przyjemne mieszkanko dla moich postów.
Mam wiele planów na 2016 około 16. Znajdują się wśród nich pożądane przeze mnie przedmioty, które zamierzam zdobyć, ale też cechy charakteru jakie chcę u siebie wyrobić. Na liście znalazł się także zamiar bycia nadal sobą. Nie chce się zmieniać bo lubię się, i z charakteru i z wyglądu. Tego życzę także wam, od razu lżej się żyje.
Jutro mam sprawdzian z niemieckiego (pisze o samych fascynujących szczegółach) i nie uczyłam się (!) Uważam, że umiem i zobacze czy rzeczywiście tak jest. Dam wam później znać jaką ocenę dostałam, bo na pewno jesteście ciekawi.
Ten post był taki o niczym i o wszystkim ale nie miałam jakiegoś poważnego tematu do poruszenia ale w sumie mogę wam powiedzieć, że bardzo współczuje nauczycielom którzy sprawdzając nasze prace domowe, kartkówki, sprawdziany, wypracowania, ponieważ muszą męczyć się z naszymi bazgrołami albo ładnymi lecz bardzo ciasno ściśniętymi literkami. Postaram się teraz pisać większe i czytelne litery, co ma na celu zachęcenie do tego was ale pewnie mnie olejecie bo nie lubicie nauczycieli ale ja też za niektórymi nie przepadam a mimo to nie chce popsuć im wzroku.
No to życzę miłęgo spędzania pozostałych godzin doby.

piątek, 11 grudnia 2015

Walić szkołę !

Dobry Wieczór, jest 23:39 a ja zachciałam napisać ten post. Dzisiejszy temat to wykształcenie. Pewnie czyta to jakaś uczennica lub uczeń i pewnie chodzą do szkoły tylko dlatego, że muszą. Oczywiście musimy i nie możemy jej rzucić ale chciałam napisać trochę o podejściu do szkoły. Wiele osób, na pewno takie znacie lub nimi jesteście, ma postawę obojętną, czyli raz dostaną lepszy stopień ale zazwyczaj są to 3,2 i 1 również. Ja wychodzę z założenia, że jak coś robić to na 100%. Staram się w szkole, jestem sumienną uczennicą co nie znaczy, że nie mam 1,2,3 a nawet mam ich dość sporo z polskiego, historii i oczywiście fizyki a później pewnie chemia zacznie być trudniejsza niż teraz. Oceny jednak nie mają dla mnie takiego znaczenia co samo zadowolenie z siebie. Uwielbiam dostawać oceny, poważnie UWIELBIAM to. I w dodatku bardzo lubie pisać sprawdziany i kartkówki a już jak jestem perfekcyjnie przygotowana to tylko myśle ,, no dawaj, pokaż co tam masz Sorko". Wiedza,edukacja, wykształcenie i jakby to jeszcze nazwać jest dla mnie bardzo ważnym elementem w życiu. Bardzo doceniam mądre osoby, ciesze się jak ktoś dostaje dobre stopnie, jeździ na konkursy itd. jestem tak jakby dumna, że taka osoba żyje. Jednakże ,, mądrość" nie jest dla mnie jednoznaczna. Jak pewnie już wiecie, są dwie mądrości, czyli mądrość... naukowa? no tak to nazwijmy oraz mądrość życiowa. No ja myślę, że bardziej posiadam mądrość życiową co jest cenniejsze a mądrość naukową bardzo chciałabym zdobyć ale na pewno nie będzie ona związana z fizyką, chemią, matematyką... czyli będzie dość wąska ALE TO NIC, bo ja mogę wiedzieć wiele o historii np. mojego miasta i już będe z siebie dumna. Już będę miała się czym pochwalić w towarzystwie (o ile będzie ich to interesowało), bo mądrość jest do pokazywania, w końcu dostajemy za nią stopnie w szkole a później wykorzystujemy ją w pracy. Wiecie co teraz zrobię... kupię sobie gruby zeszyt i będę w nim zapisywać wyłącznie to co mnie interesuje, czyli nie fizykę, nie matme tylko historię powstania kapci, życiorys znanego artysty, obserwacje mojego psa (szkoda, że go nie mam :c ) nooo podaję przykłady, jeszcze nie wiem co w najbliższym czasie mnie zainteresuje ale w też spróbujcie coś takiego zrobić. Zdobywajcie wiedzę chętnie, bo ona jest bardzo cenna. Mądrość, dwie mądrości są o wiele bardziej atrakcyjne niż wygląd. Zawsze byłam takiego zdania. No bo jak kogoś nie lubicie, a ta osoba jest bardzo przystojna to czy to ma znaczenie ? dla mnie ani trochę, ale jeśli spotkam osobę z fantastycznym poczuciem humoru, grającą na 3 instrumentach, mającą liczne talenty to od razu taka osoba staje się dla mnie inspiracją. Zaczynam sobie wtedy myśleć ,,ten człowiek robi tyle rzeczy w czasie w którym ja nie robię nic" i chce coś zmienić. Chcę też być taką inspiracją dla innych. Jestem pewna, że moja przyszłość będzie wspaniała, niezależnie od tego w jakim będę położeniu, bo z odpowiednim podejściem w każdej sytuacji mogę być szczęśliwa. Czy to biedna, czy bogata, czy będę miała swoje mieszkanie... bo posiadam mądrość i to mi wystarcza. Trzymajcie się !

poniedziałek, 30 listopada 2015

Witajcie :) Dzisiaj mam na drugą godzinę i jestem sama w domu więc pomyślałam, że skoro mam czas to napiszę post. Pomysłu na post nie mam, bo moje posty na blogu nie są jakieś banalne tylko trzeba troche czasu aby porządny temat wymyślić. Dziś napiszę wam po prostu co się u mnie dzieje choć to pewnie nie bardzo interesujące.
Moja nowa szkoła nadal ma tyle zalet ile miała na początku i jestem bardzo zadowolona, że do niej chodzę. Pojawiła się jedna wada, której tu nie napiszę ale myślę, że może się jakoś z tą wadą dogadam. Wspomniałam o wadzie żeby nie wyglądało to tak, że ta szkoła jest idealna :) Moja klasa nadal jest super i przyjemnie mi się z nią pracuje. Niektórzy ludzie nie odpowiadają mi w pełni ale naprawdę nie ma co być zbytnio wymagającym bo będziemy się tylko wciąż rozczarowywać. Warto też pamiętać, że my też mamy wady i może kogoś też wkurzamy.
Siedzę sobie teraz i piję herbatę miętową którą bardzo lubie. Rozpaliłam w kominku, choć pewnie tato nakrzyczałby na mnie że przecież jest ciepło, ale mi nie chodziło o mnie, tylko o drewnianą skrzynkę po jabłkach którą wczoraj umyłam i przez całą noc stała przy kominku ( nie za blisko żeby się dom nie spalił, zresztą to było mokre drewno ) i dzisiaj już jest w połowie sucha. Teraz też stoi przy kominku ale jak już będe wychodzić z domu to ją odsunę od pieca. Jeszcze tego nie wiecie ale ja bardzo lubie wszelkiego rodzaju pudełka, pojemniki, wiaderka i skrzynki. Nawet nie zawsze mam co z nimi zrobić ale i tak muszę je mieć :P Jak już skrzynka wyschnie to ją wygładzę  papierem ściernym i albo tylko polakieruje albo pomaluje jasnoszarą farbą i polakieruje.
Dzisiaj po szkole pójdę kupić prezent na mikołajki dla koleżanki, bo już najwyższy czas. Już mam zaplanowane co jej kupię więc wystarczy tylko się zebrać do sklepu. W ogóle miałam taki pomysł aby nikt nie mówił kogo wylosował ale oczywiście nikt nie wytrzymał. Czy w waszej klasie kiedykolwiek tak się udało ?
Ja już muszę się zbierać do szkoły. Trzymajcie się !

niedziela, 22 listopada 2015

JAK SIĘ ZMIENIŁAM 

Witam wszystkich :) Dzisiaj miałam ochotę napisać o tym jak się zmieniłam od czasów gimnazjum do teraz. Nie jest to rzecz, która dzieje się z dnia na dzień ale mimo, że nie długi czas chodzę do liceum to zauważyłam w sobie zmiany, które miały miejsce również na wakacjach. Chciałabym w końcu przejść do sedna, więc wakacje+3miesiące to okres o który mam na myśli. 

  1. Jestem bardziej sumienna, choć w III klasie gimnazjum także starałam się dostawać dobre stopnie ale w liceum postanowienie to jest jeszcze mocniejsze. Na bieżąco odrabiam prace domowe, uczę się do kartkówek prawie na wszystkie przedmioty, bo jednak do historii i wosu czuję sporą niechęć i niestety widać to na ocenach ale teraz postaram się przygotowywać do lekcji, bo te przedmioty mam tylko w I klasie. 
  2. Zaczęłam korzystać ze słowników czego wcześniej prawie nigdy nie robiłam i naprawdę wole to od internetu, ponieważ w słowniku mamy ograniczoną ilość informacji, które są sformułowane zwięźle i dlatego raczej nie zdarzy się sytuacja, że definicja będzie nieprawdziwa, co się zdarza jeśli korzystamy z internetu i chcemy dowiedzieć się o historii kotletów i jest 10 takich historii.
  3. Zaczęłam pisać w zeszycie ciasno, czyli linijka pod linijką i nie wiem czy to jest duża zmiana ale na pewno bardziej praktyczna.
  4. Chodzę później spać. Kiedyś chodziłam około 22 i byłam z tego dumna, że wysypiam się i w ogóle a teraz kładę się do łóżka przed 24 i jest to spowodowane albo dużą ilością nauki zostawionej na ostatnią chwilę (nie zdarza się to często) albo za długim spędzaniem czasu przed komputerem albo po prostu jakoś tak czas zleci na niczym :) 
  5. Myśle, że jestem teraz bardziej wyluzowana jeśli chodzi o zachowanie innych ludzi, po prostu przez okres gimnazjum poznawałam przeróżne typy ludzi, więc teraz w liceum nic mnie nie zaskoczy i staram się dostrzec pozytywne cechy osób, które jeszcze w gimnazjum skreśliłabym od razu. 
  6. Jestem teraz bardziej śmiała, pewna siebie, nie boję się konsekwencji mojej opinii i myśle, że jest to zasługa mojej nowej klasy w której czuje się bardzo swobodnie, ludzie są o niebo lepsi od tych co byli w gimnazjum, czyli wiecie jednym słowem ,, gimbazy", wiecie o co chodzi a szczególnie jak sami do niej należeliście ;)